Gdy jadę w teren, nie pytaj mnie o której wrócę? - Rozmaitości - Off-fear

Przejdź do treści

Menu główne:

Gdy jadę w teren, nie pytaj mnie o której wrócę?

Opublikowany przez w podróże ·
Tags: Offroadiletotrwa
Miałam robić coś całkiem innego, ale nie wyszło. Tak bywa. Mariusz w środę zaproponował wyjazd na żwirownię. Moja kontrpropozycja - Góra Kalwaria.

W czwartek wieczorem okazało się, że jednak mam wolną sobotę. Więc jedziemy. Czym prędzej zaproponowałam dołączenie do naszej spontanicznej wycieczki osobom, które były na imprezach Off-fear lub po protu zapisały się na listę mailingową (zachęcam, zapisz się, też będę Cię zapraszać, zawsze pomogę, nigdy nie zostawię w terenie - stara dobra szkoła).

Dostałam 4 pytania - o której wrócimy? Mariusza o to samo zapytały 3 osoby.
Obydwoje odpowiadaliśmy tak samo - nie wiem, nigdy tego nie wiem.

Z jednej strony lubię nieśpieszne pokonywanie bezdroży, lubię ten czas, gdy czasu nie mierzę. Będzie co ma być, dzień długi, a noc jeszcze dłuższa. Lubię nie wiedzieć, co jest za zakrętem.
Inna sprawa, że w off-roadzie przewidywalność jest raczej niewielka. Nawet na łatwej drodze może zdarzyć się coś całkiem nieoczekiwanego.



Jeżdzenie po tych piaskach z przednim napędem to żaden wyczyn. Więc wyłączyłam przedni napęd. Chwilę potrwało wyciąganie. Czasem trwa chwilę, czasem wiele godzin.





Zwykła droga. Ładna, rozleniwia, sprzyja zamyśleniu. Odrobinę wolniejszy refleks, kilka kilometrów więcej na liczniku, samochód szarpnęłoby w prawo, a nie w lewo, i na takiej właśnie ścieżce wyciągalibyśmy mnie przez kilka godzin. Dlaczego? Nie zauważyłam pieńka, wyrwy? Samochód wpadł przodem w krzaczory. Na ścieżce, która miała 2 metry szerokości. Z tyłu było kilkumetrowe urwisko, na dole woda.



 

Na jakimś wysypisku zapomnianym przez świat rosły one. Gdybyśmy się spieszyli, nie znaleźlibyśmy ich.





Czasem warto się zatrzymać i popaczać zamiast pędzić na czas.



Bo poza drogą jest pięknie!



Podsumowanie czasowe:

Józefów - Góra Kalwaria - 5 godzin.
Obiad pod sklepem na pieńku - 30 minut.
"Piaskownica" w Górze Kalwarii - 40 minut.
Góra Kalwaria - Józefów - 1 godzina.

Grzesiu, serdeczne podziękowania za track po piaskach! Jesteś wielki, i Terenia też, i Landrynka również :)



Brak komentarzy

Copyright 2015. All rights reserved.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego