Co myślą dziewczyny o off-roadzie? - Off-fear

Przejdź do treści

Menu główne:

Off-fear to przede wszystkim kobieca szkoła 4x4. Szkolenia, te króciutki i te dłuższe. Poczytajcie opinie.

Uwaga niebezpieczeństwo! Może uzależniać! Po jeździe od razu chce się kupić terenówkę!
Jestem pod wrażeniem profesjonalizmu Beaty - siła spokoju połączona z wiedzą, no i super zabawa, a ile jeszcze można się nauczyć o samochodach!
Monika
    
Moje odczucia ze szkolenia w kobiecej szkole off-road u Beaty.

Nie będę pisać jak to było wspaniale i super, ile było adrenaliny i wspaniałych przeżyć za kierownicą terenowego auta. Powiem tak:

Bez strachu pokonać wertepy
Bez strachu pokonać bajoro
Bez strachu pokonać podjazd pod górę
Bez strachu pokonać zjazd tyłem z góry
Bez strachu pokonać wyboiste drogi
I utknąć w błocie – bez strachu

29 październik 2016 r.
Violetta
 
Off-road dostałam w prezencie i moja pierwsza myśl (chociaż jeżdżę mało i  dopiero 2 lata) - szkoła dla Dziewczyn?! No bez przesady - przecież  każda z nas jeździ jak Facet!
A potem poznałam Beatę...
Profeska  w szkoleniu, techniczne podejście do zagadnienia, no i oczywiście była w  spodniach, nie w szpilkach :) Szalony dzień, który naprawdę poprawił mi  technikę jazdy, a banan na twarzy mam na każde wspomnienie. Mąż jeździł  na tylnej kanapie i jemu też się podobało - a ponieważ tak się umówił z  Beatą to nawet słowa nie powiedział ;) W międzyczasie kawa, ciacho i  pyszny żurek - zabawa do ciemnej nocy chętnie to jeszcze powtórzę.  Wielkie dzięki Beata - było super!
Anna


"Babska szkoła" - to hasło odstraszalo mnie bardzo skutecznie, bo drzemie we mnie twardziel silniejszy od niejednego drwala.
Jazdę ekstremalną na quadzie, gokarty, motocykle mam już za sobą. 4x4 kusiło mnie od dawna... Babskie kojarzyło się z czymś zmiękczonym, wersją light dla blondynek albo mamusiek po 40 (podobno i ja nią jestem ale się z tym nie zgadzam;). Po prostu never ever udziału w takich przedsięwzięciach! Jeśli myślisz podobnie, koniecznie wybierz się na szkolenie off-fear. Serio koniecznie!
Przełamanie stereotypu to maleńka cząstka całości, na która składa się niesamowita frajda z ujarzmiania Rocky'ego, to bezcenne napięcie ekstremalnych doświadczeń, a jednocześnie od początku do końca poczucie bezpieczeństwa. Wyobraź sobie że ze strachem w oczach ześlizgujesz się (niee... nie zjeżdzasz) po zboczu, przed Tobą uskok, nie wiesz jaki i nie masz pojęcia co Cię czeka. Instynktownie skrecasz gdziesz gdzie jest bardziej płasko... cholera! Rocky nie będzie słuchał baby! Żyje swoim życiem i dalej zsuwa się ... w poprzek drogi ... tak dla urozmaicenia. I co teraz ?! a no nic... spojrzysz przez lewe ramię i zobaczysz uśmiechniętą, pełną spokoju twarz Beaty "spokojnie, to normalne, wyjedziemy... a jak nie to uruchomimy wyciagarkę". I wiesz, że wszystko zależy od Ciebie. Możesz próbować dalej, możesz docisnąć gaz na wstecznym aż się zadymi, możesz wysiąść i zakląć siarczyście albo się rozplakać, możesz oddać kierownicę, możesz walczyć w błocie po kolana a możesz założyć szpilki i się przyglądać. Taką instruktorką jest Beata i taką szkołą jest off-fear. Nie wierzysz? - sprawdź sama;-)
Ana
    
Oj, jeszcze do teraz mi się mordka śmieje:)) Przede wszystkim dziękuję bardzo za wspaniałą przygodę - dało mi to ogromną frajdę a jak teraz oglądam zdjęcia to przeżywam to ponownie:)
Masz do ludzi cierpliwość i wyczucie, dlatego szkolenie z Tobą to sama przyjemność. Tyle rzeczy chciałoby się zrobić a dzień okazał się tak krótki. Ale wiem, że nie odpuszczę:) Wiesz, ja czułam, ze to jest "moje", że przestałam się bać: opinii innych, usterki, samej siebie. Poszłam na całość. I wygrałam. Z lękiem i niepewnością siebie. I za to przede wszystkim dziękuje sobie, ale bez Ciebie i Twojego odpowiedniego podejścia to nie byłoby możliwe.
Aneta z Krakowa
Do wszystkich kobiet: niezależnie od tego kim jesteś, jaka jesteś i  co robisz wypróbuj siebie w nowej roli - małego "rajdowca".   "Przejażdżka" sprawiła nam mnóstwo frajdy, dostarczyła szeregu  ciekawych doświadczeń i przypomniała, ile radości sprawia poznawanie  nowego i pokonywanie naszych barier ... Jazda off-road to nie tylko  nauka jazdy samochodem terenowym po pagórkach, piachach i błotach, to  także poznawanie siebie, swoich "strachów": nauka jak je pokonać i  sprawić sobie frajdę ze zwycięstwa nad nimi.Dopóki nie spróbujesz nie  wiesz, na co Cię stać.... Beata - nasza instruktorka to oaza spokoju i  niezwykła osobowość - w każdej sytuacji potrafi się odnaleźć i pokazać  radość jazdy, niezależnie od tego, czy się zakopałaś w piachu czy  ugrzęzłaś w błocie.... Polecamy!
Magda i Kasia :)
 
Copyright 2015. All rights reserved.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego